Historia

Poniższy tekst z 1936 r. dowodzi, jaką ogromną rolę przywiązywano

w okresie międzywojennym do patriotycznego wychowania młodzieży.

,,(...)dz. 11 XI wzgl. 10.XI Święto Niepodległości urządziliśmy w tym roku o jeden dzień wcześniej (...). Wiec owego dnia uroczystego dzieci słuchały radia w świetlicy szkolnej, potem spędziły czas na pogadankach ze swymi wychowawcami, a później w sali gimn. był poranek, który poruszał nietylko zagadnienie odzyskania niepodległości, ale i chwile bieżące. Szły więc deklamacje, jedna za drugą, dwie pieśni chóru szkolnego, oraz nastrojowa sztuczka sceniczna przygotowana przez p. Kozieła Floriana z dziećmi z kl. VI a. Ucz. kl. VIII Jasiulkówna wygłosiła treściwe przemówienie ułożone samodzielnie. Na zakończenie tego poranku kwartet smyczkowy odegrał kilka krótkich utworów. Przygotował to p. Szubert Karol. Po chwili odbyła się druga część uroczystości t.j. zawieszenie portretu Marszałka Śmigłego Rydza na ścianie w korytarzu, zaś ucz. VIII kl. Ochojska odczytała dobitnie o zasługach nowego Marszałka. Po odśpiewaniu chóralnym pieśni rozeszły się dzieci do domów.

Program porankowy powtórzyły dzieci na akademii całej wsi w lokalu p. Dragi dn. 15. listopada. Tego dnia był pochód przez wieś, a w czasie nabożeństwa w kościele śpiewał chór dzieci szkolnych, wyćwiczony przez p. Szuberta.'' 

Fragment najstarszej kroniki, którą prowadziła p. Maria Szatyńska


Kolejny fragment pochodzący z 1938 r. świadczy o roli,

jaką odgrywała szkoła w informowaniu młodzieży

o bieżących wydarzeniach politycznych z kraju i ze świata.

,, W miesiącu marcu przeżywaliśmy wstrząsy dziejowe ? zmieniła się bowiem mapa Europy. 12 marca Austria utraciła niepodległość, gdyż wcielono ją do Rzeszy niemieckiej, a kanclerz Hitler odniósł wielki sukces terytorialny. Niemcy znowu jak przed wojną światową stały się potęgą.

Zaś niebawem po tym niebywałym zdarzeniu ,,Anschlu?u'' odbyła się koncentracja wojsk naszych na granicy litewskiej, bo Rząd nasz wysłał do rządu litewskiego ultimatum, domagając się nawiązania stosunków normalnych między obu krajami i zabezpieczenia spokoju i praw swych rodaków na Litwie. Omal nie doszło do wojny między Litwą a Polską. Wkońcu Litwa zgodziła się na słuszne warunki, podyktowane przez Polskę. Więc od 30. marca br. nawiązano stosunki dyplomatyczne między obu niegdyś bratnimi krajami. Te żywo obchodzące wszystkich wypadki z zainteresowaniem komentowane były zarówno przez Grono, jak i dziatwę szkolną, która wiadomości przynosiła bądź z radia lub z prasy do szkoły; nadto czytała też ,,Szkolną Gazetkę Ścienną'', która przynosiła wzmianki o dokonywanych faktach historycznych. Tak więc byliśmy świadkami tworzenia się historii przed naszymi oczyma. Ten t. zw. Anschlu? (zagarnięcie Austrii przez Hitlera) przyczynił się do wzrostu agitacji niemieckiej na granicy; wielu Polaków, bezrobotnych-renegatów przekracza granicę i udaje się do Niemiec, bo tam otrzymują pracę. Jest to smutny objaw wynaradawiania się. Lecz i na naszą korzyść zaznaczyć należy, że w lutym b. r. minął rok, jak powstał C.O.P. (Centralny Okręg Przemysłowy) w centrum Polski: Sandomierz, Kielce, Radom, Chełm, Lublin, Rzeszów, Tarnów i. t. p. Powstaje tam coraz więcej fabryk i hut, bezrobocie w kraju maleje, a i ze Śląska mają tam przyjmować robotników do pracy.''

Fragment najstarszej kroniki, którą prowadziła p. Maria Szatyńska


Szczególnie dramatyczne wydarzenia miały miejsce w 1939 r.

Społeczność naszej szkoły włączyła się

do akcji zbrojenia Polski przed nadchodzącą wojną.

,,W obliczu zachłannego sąsiada naród zjednoczył się, zapominano partyjnych swarów, a wszyscy obywatele przyjęli silną postawę i zdecydowaną. Celem zwiększenia sił militarnych szeroką strugą płyną dary na F.O.N. Ludzie oddają złote obrączki, klejnoty i.t.p. Jeszcze większą ofiarność widać w subskrybowaniu Pożyczki Obrony Przeciwlotniczej. Wszyscy rozumiemy, że dzięki naszej sile wstrzymujemy narazie agresję wroga, w razie wojny skrzydlata husaria naszych samolotów będzie broniła, ,,wspólnego dobra''. Grono naszej szkoły subskrybowało kwotę: 1060 zł, a dzieci szkolne również na terenie klas dokonywali zbiórki. Wiele dzieci wyjmuje oszczędności ze szkolnej kasy P.K.O. i przelewają je na Poż. Obr. Przeciw. Z tych składek wpłynęło: 140 zł (...) Młodzież naszej szkoły zajmuje się również zbiórką starego żelaza, które przynosi do szkoły niemal każdego dnia. Nad intensywnością zbiórki czuwa p. Szubertowa. Ważnym bodźcem emulacyjnym w tej zbiórce, jak i na P.O.P. jest wypisywanie na tablicy w korytarzu na I szym piętrze postępów zbiórek w poszczególnych klasach.''

Fragment najstarszej kroniki, którą prowadziła p. Maria Szatyńska


Równie dramatyczne wydarzenia miały miejsce w styczniu 1945 r.,

gdy działania wojenne dobiegały końca.

,,O naszą miejscowość toczyły się walki trzy dni. Trzy dni więc przerażona ludność pod gradem kul z dział i z czołgów siedziała w piwnicy. Granaty nie omijały wielu domów, ale owszem, padając tu i tam, wyrządziły duże zniszczenie, żłobiły dziury w murach, odłamki tłukły szyby w oknach lub dziurawiły dachy. Szczególniej ucierpiała ta dzielnica Gierałtowic od strony dworca kolejowego i szosy gliwickiej, a w tej właśnie części leży szkoła. W szkołę uderzyło siedem pocisków, to też szyby od strony północnej prawie wszystkie zostały wybite od wstrząsów, a dziś zasłonięte są bądź tekturą lub deseczkami, gdyż oszklenie ich na razie nie jest możliwe. Także niewiadomo czy z rozmysłem czy też przypadkowo pozostał pełny kocioł wody w kotłowni, a w skutek kilkunastu dni nieogrzewania popękały rury w kaloryferach tak, że nie wszystkie klasy można ogrzewać, nie we wszystkich klasach może się w zimie odbywać nauka, a także korytarz nie może być ogrzewany.''

(...)Po działaniach wojennych pozostało dużo pól zaminowanych, rozbitych czołgów i aut, oraz dużo porzuconych nabojów armatnich, ręcznych granatów i.t.p. części amunicji. Ciekawi chłopcy mimo zakazów chodzili i badali te rzeczy. Tak więc w połowie marca na polach makoszowskich zdarzyło się nieszczęście. Chłopcy, jak to chłopcy w każdą dziurę nieznaną wejść lubią, a nieznane rzeczy badać.- Na owych polach zginęło kilku chłopców, rozszarpanych przez wybuch miny, którą usiłowali uderzyć. Byli to: dwóch Ponów lat 15 i 13, Łytek 16 letni chłopiec, Kachel ucz VII kl, oraz Piwko-chłopiec, który już również wyszedł ze szkoły. Nic nie pomagały wychowawcze pogadanki na tematy, by nie ruszać ani bawić się nieznanymi częściami amunicji, bo znowu w pierwszym tygodniu czerwca klasy VI i VII odprowadziły na miejsce wiecznego spoczynku ucz. VI kl śp. Rafała Orzeszka, który zginał rozszarpany przez kulę (bombę) z broni pokładowej (Bordwaffe), którą chłopcy znaleźli, napełniali gilzę prochem, a potem chcieli zasklepić parafiną ze świecy, wówczas nastąpił wybuch śp. Rafał zginął na miejscu, a brat jego został ciężko zraniony. Z tą kulą chcieli iść chłopcy na ryby do stawu.

Fragment najstarszej kroniki, którą prowadziła p. Maria Szatyńska


 Po wojnie nastały ciemne czasy komunizmu.

Wszelkie dokumenty były kontrolowane

pod względem poprawności poglądów politycznych.

Dowodem tego są liczne podpisy

na marginesie kroniki kolejnych kontrolerów.

Trudno dziś rozstrzygnąć na ile myśli zapisane poniżej

były wyrazem przekonań,

a na ile wymogiem chwili i dążenia do przetrwania najgorszego.

,,Śmierć Józefa Stalina.

W nocy z dn. 1. na 2. marca 1953 nastąpił u Generalissimusa Stalin krwawy wylew krwi do mózgu, następstwem czego sparaliżowana cześć ciała i od tego czasu J. Stalin stracił przytomność. Mimo, iż troskliwą opieką otoczyły zaraz Jego zdrowie cała Akademia Lekarska ZSRR oraz przybyli lekarze z zagranicy, nic się nie udało zrobić, by cenne zdrowie przywrócić i uchodzące życie zatrzymać.

Dn. 5. marca 1953 zmarł Józef Stalin, a jego następcą zarówno w partii jak i w rządzie ZSRR został Grzegorz Mołotow, najbliższy współpracownik Stalin i ten, który na XIX-ym Zjeździe KPZR wygłosił referat o Partii i jej zadaniach na najbliższe lata. We wszystkich krajach demokratycznych opuszczone do połowy masztu flagi, portrety Stalina przeciągnięte czarnym kirem smutne i żałobne wrażenia. Szpalty prasy pokryły się artykułami o W. Chorążym Pokoju. Prezes Rady Ministrów Bolesław Bierut oraz przewodniczący Rady Państwa Aleksander Zawadzki wysłali depesze kondolencyjne do Rządu ZSRR i do osierocenia Partii KPZSR. Smutnym echem przeszła po świecie wieść o śmierci Wielkiego Stalina. Dużo pogadanek w owych dniach żałoby poświęcono na lekcjach życiu Józefa Stalina i Jego nieśmiertelnym naukom. Dzieci robiły gazetki, czytały prasę i przyniosły wieści do szkoły.

Fragment najstarszej kroniki, którą prowadziła p. Maria Szatyńska

 

wykonanie strony internetowej: Everest Studio