Jubileusz 80-lecia Szkoły

 80- lecie Szkoły to okazja do refleksji nad upływajacym czasem i wspomnień o osobach, które zostawiły trwały ślad na kartach historii gierałtowickiej podstawówki, a których już nie ma wśród nas.

 


 Pani Jadwiga Czerniak - nauczycielka języka rosyjskiego, urodzona we Lwowie. Podczas działań wojennych ucieczką przez okno uratowała swoje życie. Kroki swoje skierowała do Polski.


Pani Czerniak była przemiłą, starszą panią lubianą przez uczniów. Ze względu na to, że nie należała do osób majętnych wszyscy starali się jej pomóc w miarę swoich możliwości m. in. przynosząc porąbane drewno na opał. W pamięci uczniów pozostała jako osoba ciepła, przyjazna młodym ludziom, serdeczna i zawsze uśmiechnięta.

Wspomina p. Gabriela Więcko (Dymarz)

W tamtych czasach języka rosyjskiego uczyła pani Jadwiga Czerniak. Była osobą, o której można powiedzieć „dusza-człowiek". Myślę, żeśmy Jej wtedy nie doceniali, a to dlatego, że uczyła języka, którego nie chcieliśmy się uczyć.
Pani Maria Szatyńska i Pani Jadwiga Czerniak, choć krańcowo różne, tworzyły swoisty duet, bez którego moja szkoła nie byłaby taka barwna.

Wspomina p. Janina Cicha-Rożek

Języka rosyjskiego i chyba geografii uczyła nas pani Jadwiga Czerniak. Nazywaliśmy Ją „Bukwą". Ubrana była zawsze w granatową, atłasową sukienkę z białym dużym kołnierzem, jak uczennica. Pamiętam, siadała zawsze na pierwszej ławce, w jednej ręce trzymała przegiętą książkę tłumacząc tekst. Nosiła charakterystyczną fryzurę – gładko uczesane włosy z krótko przyciętą grzywką. (...) W mojej pamięci pozostała jako dobra pani o życzliwym usposobieniu.

Wspomina p. Urszula Kaczmarczyk


Pan Edmund Kała –wychowawca młodzieży, nauczyciel techniki, plastyki. W latach 60-tych pełnił funkcję zastępcy Kierownika szkoły Podstawowej w Gierałtowicach, a po śmierci W. Mazurka 1967r. został jego następcą. Był bardzo dobrym, małomównym, spokojnym człowiekiem. Nie lubił publicznych wystąpień. Wszystkie spory i sprawy konfliktowe starał się rozwiązywać w pokojowy sposób. Nikogo nie skrzywdził, nie kłócił się z nikim, nigdy nie podnosił głosu. Dla wychowanków był łagodnym i wyrozumiałym ojcem.

Wspomina p. Elżbieta Porwoł (Lebek)


 Pani Barbara Kościelny pracowała w naszej szkole w latach 70-ych i 80-ych. Była nauczycielką biologii i wychowawczynią klas. Prowadziła zajęcia koła biologicznego oraz szkolnego koła Ligi Ochrony Przyrody. Z zaangażowaniem wzbogacała zbiory i eksponaty pracowni biologicznej. Uchodziła za osobę bardzo spokojną i zrównoważoną.

Wspomina Barbara Sztejnbis (Herdzin)

Pani Barbara Kościelny zawsze była serdeczna i zawsze uśmiechnięta. Z ogromnym zaangażowaniem włączyła się do tworzenia pracowni biologicznej. W założonych akwariach można było zobaczyć różne odmiany rybek akwariowych i roślin. W klatkach buszowały świnki morskie, chomiki i myszki. Uczyła jak wykorzystać wiedzę i doświadczenie przyrodnicze w najbliższym środowisku naturalnym. Na zawsze pozostanie w pamięci i sercach swoich wychowanków.

Wspomina p. Małgorzata Socha (Pyrek)


Pan Wiesław Magnor został powołany na dyrektora Zbiorczej Szkoły Gminnej w Gierałtowicach w 1977r. Z wykształcenia był polonistą, ale w naszej szkole uczył wiedzy o społeczeństwie. Na lekcjach w przystępny sposób objaśniał uczniom struktury państwa, a także wpajał cechy dobrego obywatela i człowieka. Był wspaniałym pedagogiem, przełożonym i człowiekiem, łatwo zjednywał sobie sojuszników. Wśród pracowników, rodziców i uczniów cieszył się wielkim autorytetem, szacunkiem i zaufaniem.

Jako humanista kochał poezję, teatr, muzykę poważną, pasjonował się fotografią. Sam tworzył drobne utwory, w których odsłaniał swoją artystyczną duszę. Dbał o oprawę artystyczną imprez szkolnych. Zawsze zrównoważony i uprzejmy, był otwarty na wszystko, co nowe i piękne.

13 października 2013 odszedł człowiek o wielkim sercu, ale na zawsze został w naszej pamięci.

Wspomina p. Danuta Konarska


 

Pan Wilhelm Mazurek - kierownik szkoły w latach 1934-1967 cieszący się dużym autorytetem wśród mieszkańców wsi ze względu na swoją postawę w czasie powstań śląskich, gdy walczył o polskość Śląska.


Pan Mazurek pięknie grał na skrzypcach. Gdy szedł korytarzem szkoły uczniowie mówili „idzie talent". Bardzo to dyrektora denerwowało. A on naprawdę miał talent.

Wspomina p. Antoni Promny

Kierownik hodował gąsienice jedwabnika (dot. doświadczalnej hodowli jedwabnika). Chodziliśmy do niego całą klasą. Karmiliśmy gąsienice liśćmi morwy. Gdy larwy osiągnęły stadium kokonu, zbieraliśmy je do specjalnych pudełek. Pan Mazurek odwoził je do sklepu. Bardzo to lubiliśmy.

Wspomina p. Edeltrauta Kiszka


 Pani Janina Musioł – nauczycielka matematyki, harcerka z zamiłowania. Osoba wymagająca, czasem surowa i bezkompromisowa, ale sprawiedliwa. Jako wychowawca klasy oddana swoim wychowankom całym sercem, zawsze zaangażowana „na maksa".

Wspomina p. Urszula Cieślik (Aparta)

Wspominając Janinę Musioł widzę nauczycielkę - wymagającą, ostrą matematyczkę, przed którą czuliśmy respekt, a lekcje matematyki zawsze wywoływały szybsze bicie serca.

Ale widzę też moją wychowawczynię - taką, z którą można było „konie kraść", która potrafiła umiejętnie skrócić dystans między sobą, a uczniami, która z zapałem prowadziła drużynę harcerska, której chciało się wyjeżdżać z uczniami na wycieczki, nawet kilkudniowe. Bardzo mi żal, że już nie ma jej wśród nas.

Wspomina p. Grażyna Płaszczyk (Pindur)


Panią Agnieszkę Pyrek wspominam niezwykle ciepło i jako nauczycielkę, i jako koleżankę z pracy. Potrafiła dostrzegać to, co w życiu ważne: wartości oraz drugiego człowieka, a swój zawód traktowała jako powołanie. Niezwykle skromna, prostolinijna, serdeczna, nigdy nie mówiła o nikim źle, ceniła szczerość, troszczyła się o dobre relacje międzyludzkie.

Umiała cieszyć się życiem i korzystać z niego, organizowała liczne wycieczki, ogniska pełne radości i śpiewu. Prężnie działała w harcerstwie, które okazało się jej żywiołem. Rozbudziła w swoich wychowankach ciekawość świata.

Wspomina p. Gabriela Więcko (Dymarz)


 Pan Stanisław Staroń był nauczycielem języka rosyjskiego i wychowania technicznego. Prowadził też koło fotograficzne, do którego również należałem. Na tym kółku nauczyłem się podstaw fotografii i wywoływania zdjęć. Pamiętam, że w ramach tych zajęć często robiliśmy zdjęcia w terenie. Pan Staroń postarał się, aby szkoła zakupiła projektor do wyświetlenia filmów. Z gliwickiej wypożyczalni przywoził filmy i organizował w szkole seanse filmowe.

Wspomina p. Franciszek Pietroszek


 Bardzo mile wspominam moją pierwszą wychowawczynię- panią Ernę Strąk. Zawsze była opanowana i spokojna. Podsuwała nam wiele ciekawych tematów lekcji. Zachęcała do rozmów. Pomagała nam zrozumieć wiele problemów. I co  najważniejsze – doradzała jak sobie z nimi poradzić.

Wspomina Janusz Wawrzynek


Pani Maria Szatyńska - pochodząca z Krakowa nauczycielka języka polskiego oraz bibliotekarka. Autorka wielu wierszy, opowiadań i scenariuszy przedstawień. Wśród mieszkańców Gierałtowic cieszyła się ogromnym szacunkiem. Gierałtowickim dzieciom poświęciła całe swoje życie. Od 1936 roku w ciekawy, a czasami zabawny sposób prowadziła kronikę szkoły. Była pasjonatką swojego zawodu.

W pamięci absolwentów szkoły pozostała jako nauczycielka ostra i wymagająca. Konsekwentnie egzekwowała znajomości lektur. Do biblioteki oddawało się książkę przeczytaną. Biblioteka p. Szatyńskiej to była świątynia, do której wchodziło się z niepokojem i strachem. Ale za to miała świetną pamięć – znała wszystkich swoich wychowanków i ich rodziców.

Wspomina p. Łucja Aparta


Pani Teresa Tyszkiewicz cieszyła się szacunkiem i sympatią uczniów i nauczycieli. Zachęcała do poznawania historii Polski i świata w sposób niekonwencjonalny i ciekawy – inaczej niż lekcje prowadzone w sposób tradycyjny.

Wspomina p. Anna Ostrowska (Pyrek)


 

Pani Irena Wiechuła – nauczycielka przedmiotów ścisłych przede wszystkim fizyki i chemii.
Była założycielką sklepiku uczniowskiego pod patronatem SU (Spółdzielni Uczniowskiej). Ogromną wagę przywiązywała do organizowania wolnego czasu uczniom. Były to najczęściej wycieczki po najbliższej okolicy oraz dawnym powiecie rybnickim. Uczniowie pod jej opieką brali udział w wielu rajdach pieszych kończących się zdobyciem pamiątkowego dyplomu oraz nagród rzeczowych.

Wspominała ś.p. Agnieszka Pyrek


 

wykonanie strony internetowej: Everest Studio